
Wyszlisy z domu i wzięłam ją na ręce poszłyśmy do parku tam ją postawiłam na ziemię, Suczka zaczęła wariować i woguule usiadłam na ławce i wyjęłam telefon od czasu do czasu patrzyłam na szczeniaka. Gdy miz nikł z oczu zaczęłam go szukać ale w końcu ją zauważyłam na ławce siedziała i jadła loda który trzymał jakiś chłopak nawet o tym nie wiedząc podbiegłam tam
- Blu nie wolno - powiedziałam
chłopak dopiero zobaczył co się stało wzięłam szybko szczeniaka na ręce
- przepraszam cię bardz
Ktoś ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz